Po co powstał FoolProof Smart
Zaczęliśmy od własnych mieszkań, w których automatyka działała tylko wtedy, gdy nikt jej nie dotykał. Gniazdka gubiły sieć po restarcie routera, termostaty rozjeżdżały się z harmonogramem, a zamki trzeba było resetować co kilka tygodni. Zamiast dokładać kolejne aplikacje, postanowiliśmy wybierać urządzenia, które przechodzą u nas test cierpliwości: działają po odcięciu prądu, wracają do ustawień same i nie wymagają magisterki, żeby je sparować. Dziś pomagamy klientom w Świdnicy i okolicach składać systemy, które po prostu robią swoje.
Dobór pod konkretne pomieszczenie
Zaczynamy od pytania, co ma się dziać w salonie, sypialni i przedpokoju. Dopiero potem dobieramy termostat, gniazdko czy zamek, żeby nie kupować funkcji, których nikt nie użyje.
Konfiguracja bez kucia ścian
Większość naszych rozwiązań montuje się bezprzewodowo, w miejsce istniejących elementów. Nie zostawiamy po sobie śladów w tynku ani nie wymuszamy wymiany całej instalacji.
Jeden standard zamiast pięciu aplikacji
Stawiamy na urządzenia, które rozmawiają ze sobą po wspólnych protokołach. Dzięki temu asystent głosowy obsługuje światła, rolety i ogrzewanie, a Ty nie skaczesz między ekosystemami.
Wsparcie po pierwszym uruchomieniu
Zostajemy w kontakcie, gdy coś przestanie reagować albo trzeba dodać nowy scenariusz. Najczęstsze problemy rozwiązujemy zdalnie, bez wizyty i bez odsyłania sprzętu.